Jak dorobić, żeby się nie dobić… nudą? Nasze pomysły

Autor |2019-02-21T10:02:29+00:0014 lutego 2019|Zarabiaj|0 komentarzy

Sezon rowerowy się zbliża, a Ciebie od wymarzonego sprzętu wciąż dzieli kilka stówek? Chciałbyś jakoś dorobić, ale masz już szczerze dosyć roznoszenia ulotek? Spokojnie, są ciekawsze alternatywy. Zarobisz nie mniej niż przy ulotkach, a przy okazji będziesz miał co opowiadać znajomym.

Praca dorywcza nie musi być nudna i żmudna. Oczywiście nie ma nic złego w zbieraniu owoców albo rozdawaniu gratisów w supermarketach, ale mniej cierpliwi już po kilku dniach takiej pracy będą mieli dość rutyny i zaczną szukać jakiegoś urozmaicenia. Jeśli potrzebujesz nie tylko kasy, ale i zmiany – mamy dla Ciebie kilka pomysłów.

  1. „Kukła” w filmie

Podobno tak na statystów mówią ludzie z branży. Nie za ładnie, to prawda, ale nie spodziewaj się, że na planie będziesz traktowany jak Leonardo DiCaprio. Za to jeśli dobrze pójdzie, zobaczysz przy pracy Julię Wieniawę albo Nikodema Rozbickiego. Dowiesz się, jak wygląda praca przy twoich ulubionych produkcjach i kto wie, może spodobasz się reżyserowi i w jego kolejnym filmie to ty dostaniesz główną rolę…? A jeśli nie, i tak wyjdziesz z pracy z plikiem autografów i stówą w kieszeni. Możesz też zostać statystą na widowni, czyli zarabiać, oklaskując gości Kuby Wojewódzkiego. Na stałą pracę statystowanie średnio się nadaje, ale jako weekendowa przygoda z bonusem w postaci wypłaty sprawdza się świetnie.

Jak zostać statystą? Możesz szukać informacji o castingach na portalach ogłoszeniowych typu OLX, Gumtree, Jooble.pl. Ale pewniejszym sposobem jest darmowa rejestracja w kilku profesjonalnych agencjach. Zapisujesz się, zostawiasz swoje portfolio i czekasz na kontakt w sprawie zdjęć. Inna sprawa, jeśli interesuje cię statystowanie na widowni ulubionego programu – wtedy najlepiej śledzić aktualności bezpośrednio na stronie.

  1. Badania psychologiczne

Tutaj ofert jest znacznie mniej niż przy statystowaniu, bo wiadomo – rozrywka trzyma się mocniej niż nauka 😉 Mimo wszystko warto śledzić ogłoszenia na Gumtree, OLX i stronach odpowiednich uczelni o profilu psychologicznym, takich jak np. SWPS (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej). Regularnie pojawiają się na nich zaproszenia do udziału w badaniach prowadzonych aktualnie przez pracowników danej placówki. Niektóre przewidują wynagrodzenia dla uczestników. Za udział w jednej sesji dostaniemy 20, 30 zł albo nagrodę rzeczową.

Badania mogą mieć bardzo różny charakter – raz wystarczy wypełnienie testu online, kiedy indziej trzeba przez dłuższy czas wykonywać konkretne zadania zlecone przez badaczy. W dodatku mogą być one całkiem przyjemne – jak np. granie w gry! Tylko pamiętajcie, absolutnie nie zachęcamy do brania udziału w badaniach związanych z testowaniem na sobie leków, suplementów i kosmetyków. Można w nich sporo zarobić, ale kosztem własnego zdrowia. Zdecydowanie nie warto.

  1. Wypełnianie ankiet online

Dobrym pomysłem na dorabianie drobnych sum przez internet jest wypełnianie ankiet. Zwykle są to badania rynku, w których uczestnik dzieli się swoją opinią na temat jakiegoś produktu lub usługi. Pytania dotyczą też naszych codziennych zwyczajów i preferencji. Może zostaniesz zapytany o to, co najczęściej jesz na śniadanie i z jakich komunikatorów korzystasz.

Żeby zacząć zarabiać w ten sposób, trzeba zarejestrować się w firmach z ankietami online, najlepiej kilku. Im więcej firm będzie wysyłać ci na maila propozycje ankiet do wypełnienia, tym więcej kasy będziesz mógł zarobić. Za jedną ankietę dostaniesz od 3 do 20 zł – w zależności od jej długości i czasu, jaki zajmuje udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania. Średnio na wypełnienie jednej ankiety będziesz potrzebował około 10 minut. Żeby wypłacić pieniądze, musisz osiągnąć „minimalną kwotę do wypłaty” – czyli wypełnić tyle ankiet, żeby na twoim koncie w danym serwisie uzbierało się np. 50 zł.

Według osób, które zarabiają w ten sposób, realnie na ankietach można zarobić od 50 do 200 zł miesięcznie. To nawet 600 – 2400 zł na rok!

O autorze:

W Cashapowo ogarnia teksty cudze i pisze własne. Zawsze szuka inspiracji, więc jeśli masz fajny temat i chciałbyś, żeby został poruszony na blogu – pisz śmiało!

Zostaw komentarz